for English please scroll down

 

Wystawa ukraińskich artystów poświęcona jest wydarzeniom, które miały miejsce w ostatnim czasie na Ukrainie.

Majdan, jego zwycięstwo, aneksja Krymu przez Rosję oraz późniejszy rozwój wypadków dowodzą, że sytuacja jest wciąż nieprzewidywalna. To, co zaczęło się od obywatelskich protestów i rewolucji, przerodziło się w kontrrewolucję, a w niektórych regionach pełnowymiarową wojnę.

Ale celem Vovy Vorotniova i Dmytrijego Wulffiusa nie jest polityczna narracja, lecz własne doświadczenie związane z ich działaniami jako artystów. Doświadczenie, które spycha na dalszy plan wszystko, co dotychczas było ważne.

Vova Vorotniov z Kijowa był stałym uczestnikiem Majdanu, częścią tłumu, od początku protestów po ich koniec. Czasami z aparatem, częściej bez. “Ważniejsza dla mnie była sama obecność niż profesjonalna praca nad fenomenem Majdanu z perspektywy artysty, czy reportera. Czułem, że uczestniczyłem w prawdziwym, wyjątkowym wydarzeniu, tak wielkim i skomplikowanym, że żadne medium nie jest w stanie go odzwierciedlić. Czułem, że nie jest w porządku, aby pasożytować na tym temacie. Jednocześnie odczuwam potrzebę dzielenia się się swoim doświadczeniem -nie poglądami czy przekonaniami, lecz doświadczeniem tamtej sytuacji.”

Dmytrij Wulffius urodził się i mieszka w Jałcie, subtropikalnym kurorcie na Krymie. Patrzył na transmisje z Majdanu, który wydawał się być daleko. Gdy zaczęły się zamieszki na Krymie przebywał w Brukseli. “Kiedy wróciłem do domu, do miejsca, w którym się wychowałem, zdałem sobie sprawę, że wyjechałem z ojczyzny, a wróciłem do obcego państwa.”

 


 

The exhibition of two Ukrainian artists is dedicated to the last winter and spring events in Ukraine – Maidan, its victory, and the annexation of Crimean penninsula by Russia. Recent developments still prove the situation to be unpredictable. What had started with civic protests and a revolution ended with a counter-revolution and a full scale war in some regions.

However, the focus of Vova Vorotniov and Dmytrij Wulffius is not the political narrative over the events, but their own stories related to their artistic activities. The experience that pushes aside everyting that has been important till now.

Vova Vorotniov, who lives in Kiev, was a common participant of Maidan, a part of the crowd from the beginning to the very end, sometimes with the camera, more often without. “It was more important for me to be there than to have a ‘professional’ reflection on the phenomenon of Maidan in an artistic or journalistic way. I felt I was experiencing the original, genuine act, so big and complicated that no medium could represent it. I felt it’s not right to prey on the theme. But at the same time I have a need to share my experience, rather than my views or my believes.”

Dmytrij Wulffius was born and lives in Jalta, the subtropical resort town in Crimea. He watched live streams from Maidan in Kiev and it seemed to be far away. During the beginning of the unrest in Crimea he was in Brussels. “On my return home, to the place where I grew up, I realised that I had left my homeland and gone back to a foreign country”.

< >